Krakowski Nurt Basketu Amatorskiego BETA
Największa na południu Polski amatorska liga koszykówki!

Tako rzecze Stachu vol. 7, czyli podsumowanie ligowej rzeczywistości!

W NBA rozpoczęły się właśnie finały, tym samym KNBA też wkracza w decydującą fazę rozgrywek. Duży krok w stronę wielkiego finału zrobili zawodnicy GG Media.

Jednak zanim o fantastycznym wyniku GG małe wprowadzenie. II, III i IV liga grają w tym sezonie bez fazy PO, tak więc dla nich ósma seria gier to już naprawdę kluczowy moment bez względu o to czy ktoś gra o awans czy walczy o ligowy byt. Natomiast w najwyższej klasie rozgrywkowej rozpoczęły się play-offy i play-outy. Co za tym idzie zapominamy o rundzie zasadniczej i teraz następuje tzw. money time.

No i właśnie czy można sobie wymarzyć wynik pierwszego meczu w walce o wielki finał lepszy niż osiągnęli GG Media? Na dodatek dodajmy, iż ich rywalami byli Snajperzy. Miało być wyrównanie, a zawodnicy prowadzeni przez Łukasza Kasperca przebiegli się po rywalach bardziej niż GSW robi to obecnie za oceanem z Cavsami. 106:63 ten wynik mówi sam za siebie. Nikomu nic nie ujmuję, nikogo nie chcę obrażać. Snajperzy zdają sobie sprawę z tego pewnie sami taki wynik w półfinale poprostu nie przystaje. Nie ma co się tłumaczyć też, że nie było Sulowskiego czy Szewczyka. Wynik poszedł w świat, a co gorsza dla Snajperów za tydzień w sobotę GG zacznie rewanż z +43. No nie ma szans, nie ma opcji. Już dziś witam GG w finale. Bohaterem został on, Łukasz Kasperzec. Przejął stery w GG w bieżących rozgrywkach i wprowadził ich (no prawie) do finału. 31 punktów (4/4 za 1, 6/6 za 2, 5/11 za 3) do tego 12 zbiórek i 9 asyst to dało eval 45. Jest w stanie ktoś tak zagrać w półfinale ligi jeszcze? Odpowiedzcie sobie sami. W drugiej parze spotkali się dobrzy znajomi. Łowcy kontra Miasteczko. Każdy kto chodź chwilę gra w KNBA zna lub usłyszał o tych zespołach. Wiele oj bardzo wiele ciekawych koszykarskich nazwisk. Pierwsze starcie dla Łowców 65:51, choć mecz toczony był falami. Pierwsza kwarta dla graczy Bartka Konstantego 18:9, w drugiej lepsze Miasteczko aż 22:2. Jednak po przerwie znów Łowcy lepsi (28:3 w trzeciej kwarcie) i to oni wypracowali sobie przed rewanżem dość sporą przewagę +14. Najskuteczniejszym zawodników zawodów był autor 25 punktów Przemysław Ostrowski.

Wiele emocji było w dwóch spotkaniach, które niestety wyłonią pierwszych spadkowiczów. O 9 rano (kto nie słuchał jeszcze wywiadu z Adrianem Kapuścińskim zapraszam, link pod sam koniec) Hurricane po wielkim come backu, jak to mówi Dave odwrotce ograli Złe Towarzystwo. Byłem, widziałem. Majstersztyk. Najpierw dobre +20 dla Bartka Lecha i spółki. I to jeszcze w drugiej kwarcie. Niestety dla nich coś się wtedy zacięło, a wspomniany Adrian Kapuściński (29 punktów, 9 zbiórek) i Marcin Szydłowski (14 oczek, 10 zbiórek, 6 asyst) wzięli sprawę w swoje ręce. Ten drugi był nie do powstrzymania w ataku, pokazując cały repertuar zagrań, którego nie powstydziłby się żaden center. Chapeau bas Wyrwi. W drugiej parze oj to dopiero będzie chyba się działo. Spytacie mnie kto jest faworytem? Teraz nie wiem, myślałem, że minimalnym Dzięki, Cześć, ale po wyniku 52:52 no wiem jedno, będzie się działo. Indywidualnie na wyróżnienie zasłużył na pewno Marek Januszkiewicz, autor 17 punktów i 13 zbiórek.

W drugiej lidze w grupie A cała uwaga była zwrócona na niedzielne starcie C&C (rewelacja sezonu) z Shootoutem. Kto wygrywa był albo pewny awansu do elity, albo bardzo blisko tego. Niestety nie byłem na samym meczu, a wynik i statystyki pokazuje, że było bardzo zacięcie. Ostatecznie jednym (podkreślmy jednym) punktem lepsi Ci drudzy w stosunku 59:58. Teraz Damian Marcinowski muszą tylko (albo i aż) w ostatniej serii gier pokonać Dobczyce i wracają do I ligi! C&C jeszcze nie przegrało wspaniałego sezonu sobie, ale mocno utrudnili sobie życie. Niestety dla nich w tym jakże ważnym meczu całkowicie zawiódł ich lider Jakub Chudziutko (2/14 za 2, 0/2 za 3, eval -7). W grze o moje ulubione spotkanie barażowe o baraż są jeszcze Agiehamy (pewne zwycięstwo nad Później Ci Powiem 86:46) i właśnie wspomniane Dobczyce. Właśnie w ósmej kolejce pokonali oni PK Chaos 69:65, a ojcem sukcesu był Fryderyk Czepiel (16 punktów, 13 zbiórek, 6 asyst, eval 28). Niestety z II liga żegnają się już wspomniane PCP i ekipa Kraków Hussars.

W grupie B Ranplast po nadspodziewanie wyrównanym pojedynku pokonali Bulldogów 73:67. To już ósme zwycięstwo spadkowicza na zapleczu elity. Swoje w tej potyczce zrobili Konrad Pilch i Dariusz Pająk, a pod koszami królował weteran Tomasz Bżykot. Dla Buldogów piękny sen wciąż trwa, gdyż w ostatniej serii zagrają oni z Przybylskimi. Stawką tego spotkania będzie udział w meczu z Space Invaders i dalsza walka o I ligę. Do boju Adi i spółka. Wspomniani Przybylscy dopiero po przerwie przełamali Sharksów (32:41 po dwudziestu minutach gry) i ostatecznie wygrali 74:59.

W trzeciej lidze w grupie A niespodzianka. Lider i świeżo upieczony drugoligowiec przegrał z walczącymi o utrzymanie Leci Kulka.pl 80:95.Zwycięzcy przyszli na to starcie tylko w pięć osób, ale jakie pięć osób. Świetne indywidualne statystyki wykręcił Piotr Zawiślak (32 punkty, 15 zbiórek, eval 36). Na nic Newleśniqom zdał się kapitalny występ Bartosza Kubali, autora 29 oczek, 15 zbiórek, 6 asyst i 4 przechwytów. Osiągnął on eval jeszcze wyższy, bo równy 41.W korespondencyjnym pojedynku o drugie miejsce dające awans mamy status quo. GL Team w iście rodzinnym pojedynku ogrywa Radwan Sport Family 62:41. Tym samym odpowiedzieli CBPS okazując się lepszymi od Badgers 86:64, a swoje zrobili Jarosław Szydełko (31, 17) i Łukasz Miłoś (25,12). Niestety dla Wilków Rabka żegnają się oni z III ligą, choć na pewno za słaby na ten szczebel rozgrywkowy nie jest Hubert Ponicki. Klasa!

W grupie B Basket Kłaj i Miechowskie Stowarzyszenie Koszykówki przypieczętowali awans do II ligi. Ci pierwsi rozgromili Bączków z Łączki 86:48 (triple-double Witka Iwulskiego), a drudzy pokonali Biało-Czarnych 69:55. Co ciekawe obie pokonane ekipy spadali z III ligi. W ważnym meczu Globallsi ograli Cichych 56:48, a Hatifnaty lepsi od CNS 48:46 (więcej w wywiadzie z Piotrkiem Kudaciakiem) i dzięki temu mamy to co mamy, czyli słuchajcie, a raczej czytajcie. Bardzo ciekawie zapowiada się walka o miejsca 3-4 (dające barażowe spotkanie o II ligę). Szansę na to mają obecnie z bilansem 5-3 Hatifnaty, Cisi i Pokorni oraz z 4-4 Chłopaki nie Skaczą oraz Kraków Globalls. Opcji jest przynajmniej kilka jednak dla mnie najprawdopodobniej będzie tak: Hatifnaty pokonają Biało-Czarnych i wchodzą na baraż. Co dalej? Cisi grają z Kłajem i jeśli wygrają mają dodatkowy mecz. Mi się wydaje, że raczej przegrają i wtedy otwiera się opcja dla pozostałych dwóch ekip. CNS ograją Bączki, a Kraków Globalls Myśliwych (mecz z podtekstem). I wtedy mamy małą tabelkę z trzema zespołami z bilansem 5-4. Tam najlepsi CNS. Trzy ekipy mają po 1-1, ale CNS +7, Cisi +0, a Globalls -7. Oj zobaczymy jakie wyniki padną, ale emocje gwarantowane.

W czwartej lidze zwanej przeze mnie (teraz już nie tylko przeze mnie) okręgówką Jelenie w Terenie odprawiają z kwitkiem kolejny zespół. Tym razem 108:79 z Alpha Cats. W bardzo ważnym meczu Kulą w Łeb pokonali NWCSD 79:64. Samo spotkanie mogło się podobać. KWŁ prowadziło przez większość starcia, ale bardziej doświadczone NWSCD nie zamierzało się poddawać. Jak dla mnie bohaterem tych zawodów był Piotr Słapiński, który w samej końcówce trafił dwie wielkie trójki (30 punktów, 5/10 za 3) i przyćmił graczy rywala. Sytuacja po ośmiu seriach gier następująca: Jelenie w III lidze, KWŁ jeśli wygrają z Capgemini, a wygrają witam również w III lidze (dzięki 59:57 z WGG). WGG wygra w zaległym meczu z Armadą i będzie mieć bilans 6-2 i w ostatniej kolejce grają z Alpha Cats jeśli zwyciężą są w barażach (warto wspomnieć, że wtedy NWCSD ma lepszy bilans z Alpha), jeśli nie mamy taką akcję: Alpha 6-3, WGG 6-3 i NWCSD po pokonaniu Biców i Cyców również 6-3. No i tu zaczynają się schody. W barażach zagrają WGG (musieliby przegrać z Alpha 35 punktami), a kto dalej. Jeśli Alpha wygra mniejszą różnicą niż te magiczne 35 oczek to wtedy oni WGG zagrają w barażach kosztem NWCSD.

W grupie B trzecią niepokonaną ekipą w lidze są Remates z bilansem 8-0. W ostatni weekend wysoko pokonali oni Rocky Ballers 81:39, choć stawili się do gry w pięcioosobowym składzie. Drugim beniaminkiem III ligi została Wataha, która pewnie wygrała z Blue Lagoons 91:53. Indywidualnie wyróżnił się Andrzej Karmazyn notując double-double. W barażach zagrają moim zdaniem Double Blast, którzy w ostatniej kolejce ograją Emerytów i Rencistów (w ósmej pewnie z kolejnymi zainteresowanymi barażami FitWeekend.pl 73:40). Wynik ten sprawi, że właśnie Fit zagra w barażach bez względu na ich wynik w ostatniej kolejce z Watahą, gdyż mają oni +6 w bezpośrednim pojedynku z Emerytami.

Na koniec standardowo już podsyłam kilka pomocnych Wam linków:

Wyniki KNBA:

http://www.knba.krakow.pl/terminarz.html

Tabele wszystkich lig KNBA:

http://www.knba.krakow.pl/tabele.html

Wywiady:

https://www.youtube.com/watch?v=GDAqd8PyN5w

Pigułka:

https://www.youtube.com/watch?v=fD6aw_n5-b4